Dziś w serwisach prasowych ukazała się notatka, wedle której „Włoski Sąd Najwyższy orzekł, że obraźliwe jest porównywanie kobiety do Moniki Lewinsky i dlatego mężczyzna, który użył takiego sformułowania powinien ponownie stanąć przed sądem”. Notatka nie jest zbyt pokaźna pochodzi pewnie od PAP’u (powyższy cytat jest konkretnie z www.wprost.pl, ale to nie ma specjalnej różnicy, jaki portal się poda). Informację tę, także bardzo oględnie przywołują też zagraniczne serwisy, ot choćby włoskie ansa.it>.
Czego to jednak dowiadujemy się choćby z tej króciutkiej notatki? Przyjmując, że to zdecydowanie „prosta informacja prasowa” zacytuję ją w całości
Oczywiście prawnik chciałby jak najwięcej wiedzieć, zarówno odnośnie faktów jak i faktycznego uzasadnienia. Szczególnie to w jakim kontekście zostały użyte te słowa, w jakiej sytuacji, co tak naprawdę miał na myśli adwokat mówiąc o tej „naturze” (a więc – to co jest w tytule wpisu – synonim czego tak naprawdę miało być inkryminowane wyrażenie?), etc. Bo sama zasada jest generalnie jasna, znana i przyjęta. Nawet u nas, uważa się (raczej), że specjalna ochrona wolności słowa dla adwokatów i radców prawnych nie jest bezwzględna. Cytowany przeze mnie już w poprzednim wpisie Sąd Apelacyjny w Krakowie, w wyroku z dnia 1 lipca 1997r. (I ACa 328/97 w zbiorku niedoścignionego w tej materii prof. Gawlika) stwierdził m.in., że
Ale to jakie były tak naprawdę okoliczności tej sprawy, jaki cel użycia tych czy innych słów i inne tego typu pytania nie są dla mnie najważniejsze. Kręci mi się bowiem po głowie inne pytanie: jeśli sąd uznał, że porównanie kogoś do Moniki Lewinsky narusza dobra osobiste osoby porównywanej, to oznacza, że sama Pani Monika, czy też jej natura, została w wyrokiem Sądu Najwyższego Włoch zrównana z jakimiś odpychającymi osobnikami, bądź też że jej natura niczym się nie różni od takich osobników. Innymi słowy, że wedle sądu Lewinsky jest synonimem …… no dajmy na to (całkiem przykładowo) sex trade worker. A jeśli tak, to konsekwentnie należałoby zadać pytanie: czy Pani Lewinsky może pozwać włoski Sąd Najwyższy o naruszenie jej dóbr osobistych z powyższego powodu? Oto jest pytanie.
